Zdrowych Spokojnych Świąt Bożego Narodzennia oraz Szczęśliwego Nowego Roku życzy Zarząd Towarzystwa Sportowego Wilga Golkowice

Wilga Golkowice – Batory Wola Batorska 2:1 (0:1)
Wilga: Mucha, Brożek,Zięba,Jamka, Bobek-Gawor, Guzik Marcin-Krawczyk, Szmit, Polański, Fischer-Wrona Krystian, Świąder, Bystroń-Guzik Grzegorz.
Pojedynki Wilgi Golkowice z Batorym Wola Batorska już od kilku sezonów z pewnością należą do szlagierów kolejek, w których do nich dochodzi.
Nie inaczej było i tym razem. Zajmująca drugą lokatę w tabeli Wilga podejmowała u siebie drużynę z Woli Batorskiej, będącą przed tym spotkaniem na pozycji trzeciej. Przed tym meczem większe szanse dawano Batoremu, który przed sezonem znacznie się wzmocnił w przeciwieństwie do Wilgi, która gra w niemal niezmienionym składzie w porównaniu do sezonu ubiegłego.
Samo spotkanie przyniosło wiele emocji, niestety nie tylko tych sportowych. Na boisku nie brakowało ostrych starć a momentami aż trzeszczały kości. Pierwsze minuty dla obydwu zespołów były badaniem swoich możliwości. Po czym odważniej do ataku przystąpili zawodnicy Batorego i to oni prowadzili grę w pierwszej połowie. Podsumowaniem ich dobrej postawy było prowadzenie uzyskane przed przerwą po ładnym golu z dystansu. Tuż przed zejściem do szatni od straty drugiej bramki Wilgę uratowała poprzeczka. W ciągu pierwszych 45 minut Wilunia skonstruowała zaledwie kilka sytuacji, z których żadna nie zagroziła bramce gości.
Po nie najlepszej pierwszej połowie zawodnicy Wilgi z całą pewnością usłyszeli w szatni kilka cierpkich słów od trenera. Tak też w drugiej części meczu mogliśmy obserwować zupełnie inną grę Wiluni. Grała ona rozważniej i zdecydowanie bardziej zdeterminowanie w porównaniu do wcześniejszych minut meczu. Batory raz po raz „nabijał” się na kontrataki. Tak oto po jednej z takich akcji po rzucie wolnym wykonywanym przez Bartosza Polańskiego piłka znalazła się w siatce gości. Ostatnie minuty meczu były wzajemną wymianą ciosów, gdyż najwidoczniej żadnej z drużyn nie zadowalał podział punktów. Tak oto w 80 minucie Marek Świąder otrzymał piłkę tuż przed szesnastką Batorego po czym spokojnie przełożył ją z prawej nogi na lewą i umieścił w bramce po technicznym uderzeniu obok interweniującego bramkarza gości.
Jak okazało się później nie była to ostatnia „interwencja” w tym spotkaniu. Bramkarz z Woli Batorskiej interweniował jeszcze raz. Niestety nie była to interwencja w charakterze sportowym. Był to zdecydowanie mało elegancki wybryk, w którym golkiper gości już w doliczonym czasie gry skierował niecenzuralną wiązankę, w kierunku sędziego prowadzącego zawody. Efektem była czerwona kartka, która jedynie rozjuszyła nerwowego bramkarza, którego w ostatniej chwili powstrzymali inni zawodnicy. W przeciwnym wypadku z całą pewnością nie skończyłoby się to na groźbach i „jedynie” werbalnej agresji, kierowanych pod adresem arbitra.
Kolejna „interwencja” miała miejsce już po końcowym gwizdku. Wtedy to osoby ze sztabu Batorego „interweniowali” u głównego sędziego zawodów. Tak oto czerwona kartka przyznana (i to słusznie) za chamskie i wulgarne zachowanie w niewyjaśniony sposób „zmieniła kolor” na żółty. Czyżby główny zainteresowany całego zamieszania przeprosił arbitra za swoje słowa a wypowiadane w jego kierunku groźby obrócił w żart? Co ciekawe, czyżby prowadzący zawody przyjął przeprosiny i uznał, że przy przyznawaniu kartki w kolorze czerwonym dał ponieść się emocjom?
To smutne, że nawet w A-klasowych rozgrywkach dochodzi do rzeczy, niszczących ducha fair-play, który podobno ma być celem prowadzenia rozgrywek na tym poziomie.
~tom.c~
Mecz seniorów, który odbędzie się dnia 14.05.2011r., rozegrany zostanie na boisku Wiślanki Gabie a nie tak jak było wcześniej ustalone na boisku Krakusa Swoszowice

W dzisiejszym rozegramy został pierwszy mecz kontrolny drużyny seniorów, nasza drużyna pewnie pokonała drużynę Zielonki Wrząsowice 7:3
Bramki zdobyli:
Bystroń 4br., Komorowski, K. Wrona, Ogorzałek